środa, 27 czerwca 2012

Międzyrzecki Rejon Umocniony


Na ziemi lubuskiej, w okolicy wsi Kaława, Wysoka, Boryszyn, Kęszyca i Nietoperek, znajdują się potężne fortyfikacje tzw. Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego (MRU) (niem. Festungsfront Oder-Warthe-Bogen - OWB), jest jednym z największych założeń obronnych w Europie.

Stanowi szczytowe osiągnięcie niemieckiej i europejskiej sztuki fortyfikacyjnej lat 30.  XX wieku.  Budowle MRU są szczególnym przykładem architectura militaris co wynika z ich wyjątkowego charakteru, rozwiązań konstrukcyjnych, unikatowych pancerzy fortecznych oraz wykorzystania warunków terenowych. Obecnie Międzyrzecki Rejon Umocniony jest największą atrakcją turystyczną Ziemi Lubuskiej.



Zachowana do dziś część fortyfikacji Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego to unikatowy w skali europejskiej system. To jednocześnie największa atrakcja i zabytek ziemi międzyrzeckiej, przyciągająca rzesze turystów z kraju i zagranicy. 



Jest to największa istniejąca fortyfikacja w Europie. Jej ogólna powierzchnia wynosi 8000km2, a długość przekracza 30 km. MRU zbudowali Niemcy po I wojnie światowej i podczas trwania II. Stworzona fortyfikacja to kilkadziesiąt bunkrów żelbetonowych, tworzących system, który przypomina labirynt. Celem ich powstania była obrona III Rzeszy.



Główny korytarz to główna Droga Ruchu całego systemu - oś podziemi, od której odprowadzone są liczne korytarze boczne, które z kolei prowadzą do tzw. obiektów. Stąd schodami dostać można się do części nadziemnej - bunkra "Pancerwerk".



To właśnie w tym miejscu, wyposażonym dodatkowo w  stalową kopułę o ścianach grubych na 25 cm, umieszczano stanowiska karabinów maszynowych. Oprócz tego znajdował się tam miotacz ognia i granatnik motorowy. Poza pomieszczeniami bojowymi w obiekcie były jeszcze pomieszczenia magazynowe, koszary, wentylatory i sanitariaty.



Podziemie wyposażone było we wszelkie potrzebne urządzenia: kanalizację, wentylatory, oświetlenie, a nawet wąskotorową kolejkę elektryczną.





Przez MRU prowadzi trasa turystyczna. Zwiedzający mają więc okazję osobiście oglądać zabytek. Oferowana jest opieka przewodnika, który towarzyszy turystom od początku wycieczki (wieś Pniewo k/ Kaławy lub miejscowość Boryszyn w gminie Lubrza) aż do wyjścia z bunkrów, wyjaśniając skomplikowany system budowli w języku polskim lub obcym.



Po I wojnie światowej Niemcy były bardzo osłabione jak również zostały mocno ograniczone – zakaz posiadania ciężkiego sprzętu bojowego, zakaz wykonywania jakichkolwiek działań militarnych oraz maksymalnie 100 000 żołnierzy (przy czym Polska miała żołnierzy ok. 3x więcej – ok. 350 000). Poza tym na mocy Traktatu Wersalskiego zabrano Niemcom Alzację i Lotaryngię i ziemie te przyłączono do Francji.



Pomimo zakazów Niemcy zdecydowały się atakować Francję, aby te ziemie odzyskać, jednak gdy Polska stała się sojusznikiem Francji, atak stałby się zbyt niebezpieczny. Niemcy ryzykowali walkę na dwóch frontach, co zakończyłoby się pewną klęską.



Dlatego już pod koniec lat dwudziestych zaczęto budować umocnienia, fortyfikacje na terenie dawnych wschodnich Niemiec wzdłuż dawnej granicy z Polską (dziś po przesunięciu granic tereny te należą do Polski), aby obronić się przed ewentualnym atakiem Polski w ramach pomocy Francji. 


Zaczęto od budowy zapór hydrotechnicznych i pojedynczych obiektów bojowych, po czym w 1933 roku do władzy w Niemczech doszedł Hitler, który „ulepszył” te plany. W latach 1934-38 zbudowano z jego rozkazu 3 ogromne systemy podziemnych tuneli: na północy Wał Pomorski, na południu Umocnienia Odry, natomiast w centrum, między rzekami Wartą i Odrą, w miejscu tzw. Bramy Lubuskiej –  Ufortyfikowany Łuk Odry i Warty (dziś znany pod nazwą MRU – Międzyrzecki Rejon Umocniony).



Pod pretekstem budowania autostrady (dzisiejsza A2 dokończona przez Polaków przechodząca nieopodal Lubrzy, zaledwie kilka kilometrów od Pętli Boryszyńskiej) zbudowano w centralnym odcinku (MRU) system ok. 30 km połączonych, podziemnych korytarzy.



Tunele łączyły ze sobą dwupoziomowe wieże pancerne, które miały być uzbrojone m. in. w miotacz płomieni, wyrzutnię granatów czy też kopuły strzelnicze oraz miały zawierać szyby komunikacyjne wysokie na 10 – 40 m. 


Nie można zapomnieć też o tym, że podziemia miały funkcjonować niczym samodzielne i niezależne miasto, składające się m. in. z dworców dla kolejki wąskotorowej, koszar, łazienek i toalet, izb opatrunkowych, kuchni, magazynów broni, amunicji, jedzenia oraz ubrań.





W 1938 Hitler z różnych przyczyn wstrzymał prace budowlane. Po 4 latach będąc już silniejszy niż Polska, nie potrzebował umocnienień do obrony przed nią, do tego doszły ogromne koszty budowy czy też długie oczekiwanie na sprzęt bojowy. Poza tym w planach była już II Wojna Światowa.



Na terenie MRU znajduje się wiele schronów bojowych i żelbetonowych budowli obronnych, ubezpieczanych od wschodu pasem zapór przeciwpancernych. Podstawowym elementem obronnym są ciężkie schrony bojowe (bunkry) zaopatrzone w pancerne kopuły. Obiekty te zwane były "pancerwerkami".




Pojedyncze obiekty bojowe mogą być jedno- lub dwukondygnacyjne, natomiast obiekty wchodzące w skład grup warownych mogą być nawet 4-kondygnacyjne. Z najniższej kondygnacji prowadził korytarz do pozostałych obiektów lub głównej drogi ruchu. Pancerwerki były uzbrojone m.in. w armaty ppanc., karabiny maszynowe, miotacze ognia, granatniki automatyczne. 



Podczas II wojny światowej system i linia umocnień praktycznie nie były wykorzystywane, dlatego przełamanie linii wroga przez Rosjan było czystą formalnością….



W styczniu 1945 wojska radzieckie znalazły się na przedpolu MRU. Dnia 29 stycznia 1945 w nocy główny odcinek został przełamany koło miejscowości Wysoka przez 1 armię pancerną gwardii, 44 brygadę pancerną pod dowództwem płk. Gusakowskiego.



Pod osłoną nocy usunięto zaporę przeciwpancerną z drogi z Kaławy do Wysokiej. Bez większych strat brygada zdobyła Wysoką. Jednakże Niemcy ponownie obsadzili pancerwerki w rejonie przełamania i ustawili zaporę, tak więc następne brygady już nie zdołały się przebić. Rozpoczęły się ciężkie walki. Ostatecznie przełamano pozycję główną 31 stycznia w rejonie Lubrzy.



Międzyrzecki Rejon Umocniony nie spełnił pokładanych w nim nadziei. Budowane przez kilka lat potężne fortyfikacje zostały zdobyte bez większych strat w ciągu dwóch dni. Jednakże przyczyniły się do wyhamowania radzieckiej ofensywy i pozwoliły Niemcom na umocnienie swoich przedmieść w Kostrzyniu i Frankfurcie, przez co rozgorzały w tym rejonie ciężkie, wielotygodniowe walki. 




Dopiero 16 kwietnia 1945 roku wojska radzieckie mogły ruszyć znad Odry na Berlin.

2 komentarze:

Magda Machowicz pisze...

uwielbiam takie miejsca, na pewno kiedyś tam pojadę :)

Filip pisze...

Wielokrotnie byłem w MRU :) Zlot w Boryszynie to był obowiązkowy weekend maja, który należało na to poświęcić! Mieszkam niedaleko, więc podjechać mogę w każdej chwili. Naprawdę polecam! Świetna propozycja na wycieczki szkolne. Trochę nauki, trochę historii i trochę relaksu!Sam pierwszy raz pojechałem tam w drugiej klasie podstawówki... Mam jednak nieco starszych znajomych, którzy spędzili w korytarzach kilka dni i nocy. Podobno wrażenia niesamowite. Do tego rezerwat nietoperzy, naprawdę rzadko można zobaczyć te stworzenia z tak bliska. Są przecież na wyciągnięcie ręki:) Dzieci niech jednak pozostaną przy wycieczkach, a szukać nie trzeba daleko. Wiele jest możliwości, wystarczy chcieć alfatour.pl/poznajemy-polske/wycieczki-jednodniowe :) Pozdrawiam!