niedziela, 25 września 2016

Bagnoregio

Jest we Włoszech niezwykłe miasto, umieszczone na skale.
Civita di Bagnoregio (albo po prostu Bagnoregio), bo o nim właśnie mowa, wygląda jakby zostało wyciągnięte prosto z bajki albo legendy, bowiem mieści się ono na szczycie skały tufowej, co nadaje Bagnoregio nieprzeciętnego charakteru, ale jest również niebezpieczne.


Z powodu erozji skały, miasto z roku na rok… zmniejsza się! W 2004 roku mieszkało w mieście około 3 tysięcy osób, jednak obecnie mieszka w nim na stałe tylko 12!


Osuwająca się ziemia spowodowała, że niektóre budynki dosłownie wiszą nad przepaścią i geolodzy ostrzegają, że wraz z upływem czasu całe miasto może zniknąć.


Dlaczego miasto zostało zbudowane na skale?


Etruskowie postanowili, że ta gleba będzie lepsza do zamieszkania – jako iż tereny wokół pobliskiej rzeki były wielokrotnie podmywane i często dochodziło na nich do wybuchów różnych groźnych chorób, w tym malarii – a poza tym, miasto umieszczone na szczycie skały z tylko jedną drogą jest znacznie łatwiejsze do obrony od miasta, które można zaatakować z wielu stron.


Mimo, iż samą starówkę można zobaczyć w mniej niż godzinę, miasto wygląda niesamowicie i jest jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc w regionie Lazio.


Można do niego wejść tylko za pomocą długiego, charakterystycznego mostu, który prowadzi turystów prosto na szczyty skały.


Został on wybudowany po tym jak w latach pięćdziesiątych XX w. pisarz Bonaventura Tecchi nazwał Bagnoregio „umierającym miastem” (la città che muore) i zwrócił uwagę na jego pogarszający się stan.


Większość mieszkańców przeprowadziła się w bardziej bezpieczne miejsce, jednak w Civita di Bagnoregio nadal można zwiedzić wiele średniowiecznych zabytków.


W samym mieście znajduje się plac, na którym można usiąść w restauracji, które serwuje jedyne w swoim rodzaju wyroby z regionu Lazio (trzeba jednak pamiętać, że ceny są, niestety, dosyć wygórowane).


W pobliżu znajduje się również kościół wybudowany w XIII w. nazwany na cześć męczennika z IV w. świętego Donata z Arezzo.


W kościele znajdują się relikwie świętej Wiktorii, męczenniczki z III wieku, która jest bardzo popularna w regionie.

sobota, 10 września 2016

Palazzo della Cancelleria

Palazzo della Cancelleria to ponoć jeden z najdoskonalszych przykładów architektury renesansowej w Rzymie.
Rzeczywiście budynek zachwyca harmonijnością.




Dziedziniec, który otaczają dwa piętra smukłych arkad, jest bardzo zadbany.




Zdobią go kwiaty, nie tylko te żywe, w doniczkach, ale także kamienne róże - symbol rodziny Riario, dla której zbudowano pałac.




Obecnie budynek należy do Watykanu.




Wewnątrz znajduje się prawdziwa perełka - Sala dei Cento Giorni - zdobna w freski pędzla Giorgio Vasariego.




Budowę Palazzo della Cancelleria rozpoczęto w 1485 roku a ukończono w 1513.




Został zbudowany według projektu Antonia da Montecavallo i Bramantego (dziedziniec).




Stojąc na roku ulicy del Pellegrino ten ogromny budynek przypomina transatlantyk.




Historia jego zbudowania, a właściwie sfinansowania budowy, zasługuje na uwagę.




Papieżem był wtedy Innocenty VIII.




Jego syn Franceschetto uwielbiał gry hazardowe.




Pewnej nocy przegrał ze swoim kuzynem, kardynałem Rafaellem Riario ogromny majątek – 60 000 skudów.




Wygrana została przeznaczona na budowę siedziby rodu Riarich.




Papież Leon X przeznaczył natomiast ten monumentalny gmach na siedzibę kancelarii papieskiej.




Pałac Kancelaryjny był pierwszym pałacem w Rzymie, który w całości powstał według nowego (ówcześnie) renesansowego stylu.




Niezwykle długą fasadę tworzą: wysoki cokół i dwie kondygnacje z pilastrami nad nimi.




Budowla ma subtelne proporcje: horyzontalny podział na trzy części jest prosty i klarowny.




Rustyka i stosunkowo małe okna parteru mają podkreślać jego funkcję imponującej podstawy dla dwóch wyższych, także rustykowanych kondygnacji.




Kondygnacje pięter zostały jednak potraktowane inaczej.




Piano nobile ma większe okna, a najwyższa kondygnacja po dwa okna w każdym przęśle, a nie jedno duże, jak ta niższa.




Ogromna masa ściany została rozbita zarówno wertykalnie, jak i horyzontalnie przez występy na krańcach fasady, chociaż trzeba przyznać, że są one zbyt małe, by ich efekt był w pełni odczuwalny.




Rozczłonkowanie horyzontalne jest zarówno bardziej efektywne, jak i bardziej subtelne.




Fasadę pałacu zdobia herby Riario i della Rovere (liscie dębowe).