czwartek, 6 lutego 2014

Berlenga

Czy marzyliście kiedyś o tym, aby mieć tylko dla siebie całą wyspę, a na  niej jako domek latarnię morską?
Tak idealne warunki spełnia portugalska wyspa Berlenga Grande.




Ta mała wysepka na Oceanie Atlantyckim, ok. 10 km od wybrzeży kontynentalnej Portugalii, największa w archipelagu Berlengas – słynie z twierdzy z XVII wieku oraz latarni.



Wyspa nie ma stałych mieszkańców, nie licząc latarników. 




W centralnej części wyspy, na jej największym wzniesieniu stoi latarnia morska wybudowana w 1841 roku. Nosi ona nazwę Duque de Bragança (Książę Bragança).




Dwaj latarnicy przebywają na wyspie zmieniając się co tydzień. Ciekawostką jest, że latarnia wykorzystuje energię słoneczną, a jej zasięg to 50 km.




Wyspy Berlenga to skalisty archipelag u wybrzeża kontynentalnej Portugalii na wysokości miasta Peniche. Właśnie z tego miejsca można się dostać na nie łódką z portu w ciągu niespełna godziny.




Wyspa Berlenga Grande jest największą wyspą w archipelagu. Ma 1,5 km długości i niecały kilometr szerokości, z maksymalnym wzniesieniem 88 m n.p.m.



Zbudowana jest z granitowych czerwonych skał, otoczona podwodnymi skałami i licznymi wysepkami.




Całość uzupełnia przezroczysta woda w różnych odcieniach błękitu. Jest to rezerwat przyrody - bezpieczne schronienie znajdują tu mewy srebrzyste i nurzyki.




Na wyspie, jako jedynej z archipelagu, występowało osadnictwo ludzkie już od około tysiąca lat przed Chrystusem.


W starożytności znana była jako Wyspa Marzeń lub Wyspa Saturna. Docierali tutaj Wikingowie, Maurowie oraz piraci.




Forte de São João Baptista das Berlengas (Twierdza św. Jana Chrzciciela) powstała jako budowla mająca chronić ten fragment wybrzeża Portugalii.



Niejednokrotnie odpierała ataki piratów i obcych armii. Największa bitwa, która miała tu miejsce, przeszła do historii.




20 Portugalczyków bohatersko broniło się w twierdzy przed atakiem 1500 hiszpańskich żołnierzy! 500 z nich zginęło, a z obrońców zginął tylko jeden!




Ostatecznie Portugalczycy musieli jednak skapitulować ze względu na brak amunicji.




Pod koniec XIX wieku twierdza przestała pełnić swoją militarną rolę i przez lata pozostawała porzucona.

Kilkadziesiąt lat temu przypomniano sobie o niej i obecnie jest udostępniona turystom. Na jej terenie funkcjonuje dziś schronisko.



Twierdza położona jest na skale obok wyspy i jest połączona z nią kamiennym mostem.




Szlak z portu prowadzi w górę na skały okalające z trzech stron mini plażę i dalej w głąb wyspy, obok latarni morskiej.




Mijane mewy nic sobie nie robią z obecności turystów, a wręcz odnoszę wrażenie, że niektóre obserwują z zainteresowaniem „kolejne egzemplarze” przewijające się ścieżkami.



Nie omieszkają też komentować czegoś między sobą, tak, że cała wyspa rozbrzmiewa jednym głośnym „daajjj, daajjj...”. 




Strome zejście wśród agaw prowadzi do malowniczej zatoki, w której znajduje się fort połączony z lądem tylko wąskim przesmykiem skalnym.




Płycizny zatoki mienią się wszelkimi kolorami: brązy, żółcie, czerwienie skał, zielenie i turkusy wody.




Z bliska widać całe ławice dość dużych ryb. Zdecydowanie jest co łowić!




Twierdza jest jednym wielkim wielościennym murem okalającym wewnętrzny, nie za duży dziedziniec.




Obecnie w twierdzy znajduje się hotel - schronisko założone przez Associacao dos Amigos das Berlengas (Stowarzyszenia Przyjaciół Berlengas).




Na wyspie Berlenga Grande jest także piaszczysta plaża i pole namiotowe usytuowane na tarasowatym zboczu.




Wyspa należy do mew. Oznacza to, ze jest ich wszędzie pełno (i wszystkiego co z nimi związane też).


Poza naturą i pięknymi widokami atrakcją wyspy jest XII-wieczny fort. Na pierwszy rzut oka wydaje się niedostępny dla ludzi.




Jednak po chwili można dostrzec malutkie schodki wzdłuż skał i wąziutki mostek. Fort jest niewielki i typowo obronny, doskonale wpisuje się w krajobraz wyspy.




Wyspy są doskonałym miejscem do wypoczynku. Ich malownicze położenie sprawia, że budzą bardzo ciepłe odczucia u przybywających tu w poszukiwaniu wakacyjnego spokoju turystów.




Krystalicznie czysta woda sprawia, że Wyspa Berlenga Grande przyciąga nie tylko miłośników morskich kąpieli, ale również amatorów nurkowania.

2 komentarze:

Karina Socha pisze...

Witam,

mama pytanie ile czasu należy przeznaczyć na zwiedzanie wyspy ( wraz z dopłynięciem) oraz jakie są koszta wynajmuj łodzi ?

Pozdrawiam,

Karina :)

Artur pisze...

jeden dzien w zupelnosci starczy, rano wyjechac duzym statkiem z Peniche i wieczorem wrocic tym samym stakiem, co do kosztu to teraz nie pamietam, ale nie sa to duze kwoty, mozna zamowic z Peniche bilet za posrendictwem internetu