środa, 21 marca 2012

Kauczuk

O tym, że las może wyżywić wiedziano od wieków, jednak żaden z leśnych produktów nie przyniósł takiego bogactwa jak białe lepkie mleczko – kauczuk naturalny tzw. lateks.
Ojczyzną kauczuku naturalnego jest dorzecze Amazonki w Brazylii. Nacięte pnie drzewa Hevea brasiliensis wydzielają białe mleczko kauczukowe - lateks naturalny (LNR). Skoagulowany produkt jest miękki i elastyczny.



Właściwości kauczuku Indianom Omagua były dobrze znane. Z żywicy drzewa tworzyli coś w rodzaju piłki do zabawy. Fascynowało to francuskich podróżników.

Po raz pierwszy szczegółowo opisał ten surowiec francuski uczony Charles Marie de la Condamine w połowie XVIII w. Otrzymany produkt nazwał „caoutchouc”. Bliższe poznanie właściwości kauczuku przez naukowców, przyciągało do Amazonii dobrobyt i zgubę.


W 1844 roku Charles Goodyear opatentował sposób wulkanizacji, a w 1888 roku Danlop wynalazł opony pneumatyczne. Tym samym ceny kauczuku poszły w górę, a produkcja kauczuku bardzo wzrosła. Brazylia - jako monopolista - strzegła tajemnicy upraw. W I dekadzie XIX wieku stała się w tej dziedzinie gigantem, dając 88% światowego eksportu. Na przełomie XX wieku przez 25 lat, amazoński port Manaus, odległy od Atlantyku o 1600 km, był jednym z najbogatszych miast na świecie.



W poszukiwaniu kauczuku przeszukiwano dżunglę. Pnie drzew nacinano, a lateks czyli mleczko kauczukowe, ściekało do pojemników. Zbieracze kauczuku pracowali na zlecenie tzw. „baronów kauczukowych” zamieszkujących takie miasta jak Manaus w Brazylii i Iquitos w Peru – słynące z bogactwa i luksusu. Do Manaus przypłynął samochód, który był pierwszym na kontynencie Ameryki Południowej. Tutaj też wybudowano najpiękniejszą na tamte czasy operę. Henry Ford również założył własne plantacje kauczuku w Amazonii chcąc czerpać z nich zyski.




Nie wiadomo jak potoczyłyby się losy lasów amazońskich, gdyby nie przyrodnicy – „złodzieje”. Angielski podróżnik wykradł i przemycił statkiem kilkadziesiąt ton nasion kauczuku. W latach 70-tych XIX w. przemycono do Anglii kilkadziesiąt tysięcy nasion Hevea, z których wyhodowano pod Londynem przeszło 2 tys. sadzonek.



Przewiezione na Cejlon zapoczątkowały pierwsze plantacje drzew kauczukowych. Następnie zakładano plantacje Hevea w Singapurze, Indiach i na Jawie. W krótkim czasie urosła silna konkurencja w Azji, gdzie powstały nowe plantacje drzew kauczukowych. To spowodowało spadek cen kauczuku i popytu na lateks.



Obniżenie się „gorączki lateksowej” zatrzymało intensywne niszczenie selwy amazońskiej.
Kiedyś praca na plantacjach zaczynała się wczesnym rankiem, kiedy drzewa wydzielają najwięcej soku mlecznego. Zbieracz robił ukośne nacięcie w połowie pnia. Każdy z pracowników w ciągu trzech godzin nacinał 300 drzew, a następnie wracał, aby zebrać lateks.




Przez 15 dni w miesiącu powracał do tych samych drzew, robiąc nacięcia ciągle z tej samej strony, ale za każdym razem odrobinę niżej. Po 3-4 latach nacina się korę po przeciwnej stronie. Otrzymany kauczuk najpierw się oczyszcza, a potem wyciska i suszy.




Dziś w Brazylijskiej Amazonii proces ten można zobaczyć głównie w miejscach specjalnie do tego celu stworzonych dla turystów.

2 komentarze:

Ewa pisze...

To ja zapraszam do Tajlandii :) tam produkuje się dużo kauczuku i pracę na plantacjach można podejrzeć na żywo. Miałam okazję mieszkać na wyspie Ko Muk w domku, który znajdował się bezpośrednio na plantacji :)
Pozdrawiam!

Irek Maraczyk pisze...

Kauczuk jest wykorzystywany w bardzo wielu różnych branżach. U mnie w szczególności pojawia się guma gdzie zamawiam oringi gumowe https://powerrubber.com/kat/oringi-gumowe/ abym miał możliwość ciągłej pracy. Nie wyobrażam sobie teraz sytuacji, gdyby tego tworzywa po prostu zabrakło.